49 / 55

Różnice, które zmieniają rozmowę

Zofia czy pani kierownik?

Tytuł a dystans władzy

Nia mówi do Zofii po imieniu, a Marek używa tytułu. Widoczna różnica formy prowadzi do ważniejszego pytania o prawo do sprzeciwu wobec przełożonej.

Pobierz cały komiksPNGSVGPPTX
Zofia wita zespół i proponuje przejście na imiona. Marek wyraźnie sztywnieje, ale nic nie mówi.
Zofia, masz dwie minuty?
Po wyjściu Zofii Marek pyta Nię.
Ty się nie boisz tak do niej mówić?
Jak?
Marek nazywa własną regułę.
Mówię do niej pani kierownik. To jednak przełożona.
Dla mnie szacunek nie potrzebuje tytułu.
Nia obserwuje później, jak Marek nie zgłasza zastrzeżenia do decyzji Zofii.
To nie jest tylko słowo. To cała mapa hierarchii.
Po spotkaniu Nia pyta Marka o jego niewypowiedzianą uwagę.
Miałeś inne zdanie?
Miałem. Ale szef podjął decyzję.
Em, trenerka Empatyzera
Dla Nii użycie imienia Zofii nie zmniejsza szacunku ani prawa szefowej do decyzji. Dla Marka tytuł jest częścią większego porządku, w którym przełożony stoi dalej i trudniej mu się sprzeciwić. Spór o jedno słowo odsłania więc różnicę w rozumieniu hierarchii. Ustalcie nie tylko preferowaną formę zwracania się, lecz także to, jak pracownicy mają bezpiecznie zgłaszać inne zdanie wobec osoby decyzyjnej.